Uwiecznij swojego larpa: poradnik dokumentacji – Marek Golonka

Jednym z głównych założeń nadchodzącej Koli jest badanie i dokumentowanie lokalnych larpów. Zamiar to szczytny i mam gorącą nadzieję, że jego skutki będą imponujące, zarazem jednak przyznajmy – dokumentowanie i badanie gier na potrzeby osób niebiorących w nich udziału nie jest w Polsce zbyt rozwinięte. Po większości larpów zostają liczne pamiątki, ale zazwyczaj służą one tylko temu, by utrwalić i wzmocnić wspomnienia grających i dać prowadzącym informacje zwrotne. Poniższy tekst próbuje wypełnić tę lukę, proponując techniki dokumentowania larpów na potrzeby ich analizy lub porównań z innymi.

Doświadczenia a dzieła

Jak rejestrować doświadczenia” to niełatwe pytanie, a jednak kluczowe dla wielu ludzi mających do czynienia z rzeczami dziejącymi się na żywo – od reporterów próbujących przekazać wydarzenia, które relacjonują, przez teatrologów po, oczywiście, twórców i badaczy larpów. Jak dokonać tej skomplikowanej, bez mała alchemicznej przemiany wydarzenia w dzieło – nagranie, fotoreportaż czy, być może najmniej żywy ze wszystkiego, tekst?

Na to pytanie można udzielić odpowiedzi dość łatwej, ale niestety niewiele sama z siebie wnoszącej. Otóż: dokumentować wydarzenia – w tym larpy – należy tak, by przekazać to, co interesuje dokumentującego. Wszelkie przeżycia i doświadczenia mają w sobie całościowość, wielozmysłowość, którą trudno w pełni oddać w relacji. Pełna relacja z larpa, to jest kompletny zapis wszystkich doznań i odczuć wszystkich uczestników, byłaby nie tylko niemożebnie wręcz długa, ale także nudna. Trzeba więc pogodzić się z tym, że każda strawna dla jej odbiorców relacja czy dokumentacja będzie wyrywkowa, a to, które wyrywki się w niej zmieszczą zależy od tego, co właściwie chce się w niej przekazać i po co ona powstaje.

Odpowiedź na pytanie, jak dokumentować larpy zależy więc od tego, po co w danym przypadku chce się to zrobić. Wydaje mi się, że w Polsce najbardziej rozpowszechnione jest dokumentowanie larpów, by utrwalić wrażenia z nich i opinie o nich dla graczy i organizatorów – temu służą zdjęcia, spisywanie wrażeń na facebooku czy ankiety ewaluacyjne. Ja więc skupię się na nieco bardziej badawczym podejściu, to jest dokumentowaniu larpów po to, by lepiej je zrozumieć.

Co to był za larp?

Zrozumieć lepiej, czyli odpowiedzieć sobie na pytanie, o czym właściwie był dany larp, dzięki czemu przebiegł tak, jak przebiegł, co się w nim udało a co niekoniecznie. W mniejszym stopniu chodzi o ocenę, czy to był dobry czy zły larp (to zresztą bardzo subiektywne sprawy), w większym o to, jaki i dla kogo był. Wierzę, że te głębokie założenia – być może nie w pełni świadome nawet dla twórców larpa – da się wydobyć na wierzch, jeśli tylko dostatecznie się do tego przyłożyć. I, rzecz jasna, że warto to robić.

Poniższe rady piszę głównie z myślą o twórcach larpów, gdyż dzięki kontaktowi z graczami mają oni najlepszą pozycję do zebrania różnorodnych danych. Badacze zajmujący się grami czy po prostu osoby chcące udokumentować jakiegoś larpa, w którym wzięły udział lub który ich zainteresował – na przykład na potrzeby nadchodzącej, skupionej na lokalnych grupach larpowych Koli – też mogą zastosować wiele z tych pomysłów, ale przy wdrażaniu niektórych może im się przydać pomoc organizatorów danej gry.

Łączenie metod i szukanie prawidłowości

Zakładam, że poszukując informacji o tym, jak działał dany larp, można mieć dwa podejścia – być zainteresowanym albo jego konkretnym aspektem, albo całością. To drugie podejście jest częstsze, ale pierwsze też może okazać się ważne – na przykład, gdy chcemy porównać, jak mechanika przemocy, seksu, intryg czy ekonomii działała w kilku różnych larpach. Wydaje mi się jednak, że oba typy dokumentowania larpów wymagają podobnych metod, po prostu nastawionych na przyglądanie się innym rzeczom i, przy dokumentowaniu całego larpa, bardziej całościowych.

Im pełniejszy pomiar, tym lepsze wyniki – to dość oczywiste. Im więcej różnorodnych danych o naszym larpie uda się zebrać, tym pełniejszy obraz uzyskujemy. Zdjęcia mówią co innego, niż relacje uczestników, a obserwacje gościa czy BNa mogą zdradzać rzeczy, których gracze w ogóle nie dostrzegali. Warto więc zebrać informacje o wrażeniach i odczuciach na jak najwięcej różnorodnych sposobów, na przykład…

  1. Przeprowadzić ankietę ewaluacyjną
  • Zadawać w niej pytania o konkretne, interesujące nas elementy (Jak Twoim zdaniem zadziałał element X)…
  • …ale też dać graczom okazję do otwartego wypowiedzenia się – najlepiej nie tylko przez „pozostałe uwagi” czy „ogólne wrażenia”, ale również przez pytania konkretne i zarazem otwarte („co Ci się najbardziej (nie) podobało”, „czy coś było niekomfortowe”)
  • Porównać odpowiedzi z preferencjami graczy – zapewne o wiele z nich pytała już ankieta zgłoszeniowa, o niektóre można dopytać teraz. Wiedza o tym, czego oczekują od larpów nasi gracze, pomoże nam osadzić ich głosy w kontekście. Na przykład odpowiedź na pytanie „jaki był Twój ulubiony larp i co Ci się w nim podobało” może pokazać, czego dana osoba oczekuje po larpach w ogóle.
  • Sprawdzić też, czy różnice w opiniach bądź powtarzanie się pewnych odpowiedzi było skorelowane z rolami graczy – być może nasz larp był emocjonujący tylko dla graczy odgrywających młodsze postaci, a nie podobał się grupie ekoaktywistów, bo coś nie zagrało w ich wątku?
  1. Zadbać o fotografie i o fotografa
  • Fotografowie na dużych larpach, zwłaszcza kostiumowych są normą, a zdjęcia przez nich robione pozwalają nie tylko zachować wspomnienia, ale też zaobserwować, jak larp wyglądał i jaka była dynamika grupy – kto z kim trzymał, gdzie działo się najwięcej, jakie gesty i zachowania często się powtarzały.
  • Zarazem sam fotograf to cenne źródło informacji jako osoba czujnie obserwująca całą grę, ale niebiorąca w niej udziału. Warto więc spytać go o wrażenia z larpa, a także porozmawiać o niektórych zdjęciach – czemu tę sytuację uznał za wartą uwiecznienia? Co w niej dostrzegł?
  1. Porównać założenia i efekty
  • Przygotowując larpy zwykle mamy przed oczyma jakiś cel – to, jakie emocje ma wzbudzić nasza gra, co ma na niej zagrać. Jeśli szykujemy jakiś opis larpa dla potencjalnych graczy – na przykład design document – zazwyczaj wprost formułujemy te cele, jeśli nie, warto je zapisać dla siebie samych.
  • Po grze warto wrócić do tych założeń i sprawdzić, co z nich udało się zrealizować. Przejrzenie ich nie tylko pomaga układać ankietę ewaluacyjną, ale też zanalizować przebieg samej gry – przyjrzeć się temu, czy mechanizmy i wątki, które miały zagwarantować realizację tych celów, faktycznie zadziałały, a jeśli nie, dlaczego.
  1. Opisać proces projektowania
  • Przebieg larpa jest tym, co najbardziej ciekawe i emocjonujące, ale dokumentacja procesu jego powstawania też może być bardzo cenna. Warto zapisać (a czasami też obfotografować), od jakiego pomysłu zaczęła się myśl o larpie, w jakim kierunku ewoluowała, w jakiej kolejności powstawały kolejne jego elementy i jak ich powstawanie zmieniało całość.
  • Powrót do takich zapisków pozwoli potem przypomnieć sobie cały proces decyzyjny, zrozumieć, czemu stworzyliśmy takiego, a nie innego larpa.
  • Takie zapisy będą też niesamowicie cenne dla innych projektantów larpów, gdyż pokażą im, jak robić to, co naprawdę da się powtórzyć. To, jak larp się udał w praktyce jest najważniejsze, ale też mocno zależne od niekontrolowanych czynników, za to sam proces jego tworzenia i techniki, których w tym celu używamy, można śmiało sobie od nas pożyczyć.
  1. Zrobić powtórki
  • Nieco szalony i potencjalnie pracochłonny, ale też obiecujący sposób na pełniejsze udokumentowanie larpa. Po nim, w trakcie debriefingu, można poprosić graczy, by po raz kolejny odegrali najbardziej emocjonujące sceny. Nie ma co liczyć, rzecz jasna, na powtórkę idealną, ale nie o to tu chodzi – ważniejsze jest to, że starając się powtórzyć najważniejsze sceny będą musieli się zastanowić nad tym, co właściwie było w nich tak ważnego.
  • Takie powtórki to idealny materiał do nagrania i przyglądania się im potem lub reklamowania za ich pomocą kolejnych edycji larpa (zwłaszcza, gdy nie ma w nich spoilerów).
  • Najlepsze momenty są często najlepsze tylko w kontekście. Bardzo możliwe, że by odegrać swoje dramatyczne sceny gracze będą musieli najpierw to i owo wyjaśnić – co zdarzyło się wcześniej, czemu chcieli rozegrać to tak, a nie inaczej i tym podobne. Tym lepiej! W ten sposób skłonisz ich do pomyślenia o larpie na nowe sposoby, przeanalizowania swoich odczuć i zachowań i przekazania tych rozmyślań Tobie oraz innym graczom.

To na pewno nie wszystkie sposoby na udokumentowanie, co działo się w trakcie projektowania i rozgrywania larpa – mam nadzieję, że zachęciły Cię one nie tylko do ich stosowania, ale także poszukiwania własnych. Ja sam chciałbym dodać do nich jeszcze jedną, podsumowującą myśl – larp będzie tym lepiej udokumentowany, im więcej uda się zebrać kontekstów i porównań. Tak nalegam na pytanie graczy, jakie inne larpy im się podobały, bo to jeden ze sposobów na wgląd w to, czego właściwie oczekują od tej rozrywki. Tak samo mocno wierzę w dokumentowanie projektowania gier – nie tylko larpów – od pierwszej koncepcji po gotowe dzieło, gdyż dzięki temu można zobaczyć, z jakich pierwszych pomysłów i intuicji wynikał kształt końcowy, co z nich udało się zachować a co się zmieniło.

Uważam, że istnieją czynniki, przez które larp jest obiektywnie lepszy lub gorszy i będzie go tak odbierała znakomita większość graczy, ale je tak naprawdę stosunkowo łatwo wypatrzyć i wyjaśnić – często chodzi o kwestie organizacyjne, niestaranność czy nieprzemyślenie pewnych spraw przez organizatorów. Dlatego dużo ciekawszym pytaniem wydaje mi się, jaki był dany larp i dla kogo był przeznaczony – a odpowiedź na nie wymaga nieco więcej uwagi i dystansu. Warto jednak jej szukać i to co najmniej z dwóch powodów. Taka odpowiedź nie tylko jest solidnym pokarmem dla ciekawości – cechy wspólnej wielu larperom – ale także pozwala zrozumieć, jak tworzyć lepsze larpy, w najpełniejszym znaczeniu tego pytania: zobaczyć, jak larpy mogą budzić w graczach różnorodne cenne, angażujące doznania i wrażenia, i sprawdzać, jakie techniki sprawdzają się w wywoływaniu każdego z tego repertuaru przeżyć.

O autorze

Marek Golonka – doktorant kulturoznawstwa wyspecjalizowany w badaniu teatru, projektant gier fabularnych i początkujący larper.